Po co Volvo wprowadziło do sprzedaży auto w ilości 5 sztuk?

Volvo postanowiło wprowadzić na polski rynek model w ilości 5 sztuk i z jednym dostępnym kolorem nadwozia - jasnoniebieskim Rebel Blue. O jakim modelu mowa? Volvo S60 Polestar z trzylitrowym silnikiem T6 o mocy 350KM. O nim i nie tylko rozmawiałem z Grzegorzem Włoskiem z firmy Wadowscy - Autoryzowanego Dealera Volvo.

© Volvo

Robert Lorenc: Dlaczego Volvo zdecydowało się na wprowadzenie do sprzedaży modelu S60 Polestar?
Grzegorz Włosek: Myślę, że powodów jest kilka. Przede wszystkim wskazałbym na chęć pokazania, że samochody Volvo to nie tylko świetny komfort jazdy i bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa. S60 Polestar dobitnie udowadnia, że Volvo to także samochody „z pazurem”, kapitalnie się prowadzące i zapewniające wyborne osiągi. Uważam również, że wprowadzenie na rynek S60 Polestar stanowi ukoronowanie i jednocześnie zakończenie epoki silników o dużej pojemności skokowej. Tutaj pod maska mamy 350-konny trzylitrowy silnik z sześcioma cylindrami w rzędzie, jednak już w kwietniu zadebiutuje wersja Polestar z silnikiem wyposażonym w dwa cylindry mniej, ale zapewniającym porównywalne osiągi. Myślę, że Volvo chce w ten sposób udowodnić wszystkim sceptykom, że jednostki napędowe wykonane w duchu downsizingu (takie jak nowa dwulitrówka) to nic złego, a wprost przeciwnie. Takie jednostki napędowe są bardziej ekologiczne i ekonomiczne bez uszczerbku na osiągach. Pojawienie się w ofercie S60 Polestar wiąże się ponadto z kwestiami wizerunkowymi. Dobrze jest mieć w gamie samochód, którym można się naprawdę pochwalić.

Wróćmy na chwilę do nowego dwulitrowego silnika, który trafi do Polestara w kwietniu. Czy samochód wyposażony w tą jednostkę napędową będzie dostępny w większej liczbie egzemplarzy, czy znowu będzie to jakaś limitowana edycja?
Na chwilę obecną ciężko powiedzieć jaką politykę odnośnie tego modelu przyjmie w naszym kraju Volvo. Na pewno jednak nie będzie to produkt dla każdego i nie chodzi mi tutaj tylko o kwestię ceny, której też jeszcze nie jesteśmy w stanie precyzyjnie określić. Ten samochód wyróżnia się na drodze. Specjalna, dedykowana paleta kolorów nadwozia oraz pakiety stylizacyjne sprawiają, że S60 Polestar zwraca na siebie uwagę. A przecież nie każdy chce jeździć samochodem wzbudzającym zainteresowanie na ulicy.

S60 Polestar spotkał się jednak z gorącym przyjęciem. Pięć sztuk, które zostały przeznaczone na nasz rynek sprzedało się tak naprawdę zanim w ogóle się pojawiły. Czy Volvo ma w tej chwili w ofercie jakiś samochód, który można by zaproponować komuś, kto chciał kupić Polestara, ale najzwyczajniej w świecie, nie zdążył?
Oczywiście. Myślę, że rolę takiego samochodu świetnie spełnia S60 w wersji R-Design z silnikiem T6 o mocy 306 KM. Dzięki licznym smaczkom stylizacyjnym jego wygląd jest bardzo zbliżony do wersji Polestar. Dostępny jest tutaj nawet charakterystyczny dla tej odmiany niebieski kolor lakieru, nazwany Rebel Blue. Wprawne oko zauważy za to felgi o innym wzorze niż w topowej wersji. Uważam, że to S60 R-Design może być naprawdę interesującą alternatywą dla Polestara, zarówno jeśli chodzi wygląd, frajdę z jazdy, jak i cenę. Co ważne nie jest to żadna limitowana edycja. Samochód jest więc dostępny tak naprawdę dla każdego. Czas oczekiwania na zamówione auto wynosi około 12 tygodni, czyli tyle, ile w przypadku każdego innego modelu Volvo.

A gdzie obecnie produkowane jest S60?
Fabryka w belgijskiej Gandawie.

Wiadomo, że podstawą przy zakupie samochodu jest jazda testowa. Wydaje się jednak, że auto o mocy ponad 300 KM wymaga pewnego doświadczenia „za kółkiem”. Czy w związku z tym istnieje możliwość odbycia jazdy testowej takim samochodem i czy w jakiś sposób weryfikuje się umiejętności osoby, która chce się przejechać naprawdę mocną maszyną?
Jeżeli tylko mamy w danej chwili taki samochód na stanie, to jak najbardziej, możemy udostępnić go zainteresowanym do jazdy testowej. Nie mamy jednak żadnego odgórnego klucza, według którego moglibyśmy sprawdzać umiejętności naszych klientów w prowadzeniu auta. Do sprawy podchodzimy zdroworozsądkowo. Pytamy, czy dana osoba ma doświadczenie w prowadzeniu tego typu pojazdów, od jak dawna posiada prawo jazdy, jaki jest jej styl jazdy, na co zwraca uwagę podczas jazdy (bezpieczeństwo, komfort czy osiągi) itp. Dzięki temu dowiadujemy się z jakiego typu kierowcą mamy do czynienia.

Jakie formy zakupu są obecnie najbardziej preferowane przez klientów Volvo?
Nie da się ukryć, że największą rzeszę naszych klientów stanowią osoby prowadzące działalność gospodarczą. Dlatego też najczęstszą formą zakupu samochodów Volvo jest tradycyjny leasing. Obserwujemy jednak, że kiełkuje trend polegający na chęci użytkowania, a nie posiadania auta na własność. Dotyczy to zwłaszcza klientów traktujących samochód jako narzędzie pracy. Takie osoby coraz częściej skłaniają się ku wynajmowi długoterminowemu. Trzecią najpopularniejszą formą zakupu naszych samochodów jest program Volvo Easy Lease. Ciekawy trend widać natomiast w przypadku samochodów z najwyższej półki cenowej. Jest mianowicie pewna grupa klientów, którzy kupują takie samochody za gotówkę, nawet jeżeli zakup finalnie dokonywany jest na działalność gospodarczą.

Zobacz również: Nowe Volvo XC90 T8 Excellence (2016) - test

A jak wygląda sytuacja w przypadku osób fizycznych?
Najczęściej mamy do czynienia z zakupem gotówkowym. Widać tutaj nacisk na posiadanie samochodu na własność. Czasami zdarza się klasyczny kredyt z wpłatą własną.

Czy klienci Volvo chętnie decydują się na dodatkowe wyposażenie? Czy są zainteresowani personalizacją swojego samochodu?
Pod tym względem naszych klientów podzieliłbym mniej więcej pół na pół. Połowa z nich wybiera dość szablonowe rozwiązania, ale rzeczywiście coraz więcej klientów chciałoby, aby ich samochód posiadał choćby niewielki pierwiastek wyjątkowości. Jest to najbardziej zauważalne w przypadku droższych pojazdów.

A jeśli chodzi konkretnie o klientów Volvo, to czy są to przede wszystkim osoby od dawna wierne szwedzkiej marce, czy może jednak osoby zainteresowane zakupem samochodu klasy premium, ale nie mające sentymentu do konkretnej marki?
Bardzo duża grupa klientów Volvo to osoby niezwykle lojalne, od lat wierne naszym samochodom. Prawda jest taka, że jeżeli ktoś raz doceni walory Volvo, to już na długo wiąże się z tą marką. Oczywiście, są i tacy, którzy odwiedzają salony różnych marek premium, porównując ze sobą oferty i wybierając najciekawszą, najkorzystniejszą z nich. Myślę jednak, że dzięki nowym modelom, takim jak XC90, a wkrótce także S90 i V90, Volvo będzie jeszcze bardziej konkurencyjne i będzie jeszcze mocniej przyciągało klientów, którzy do tej pory byli zwolennikami innych marek. Da się to zauważyć już teraz. Takie osoby pojawiają się u nas coraz częściej.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Blogi:

Nowy Mercedes-AMG E 43 4MATIC - zaspokoić apetyt Stacje kontroli pojazdów - system do poprawki Wiosenne nowości od Porsche Exclusive Z ekonomicznego punktu widzenia - kupić czy wynająć auto? Porsche 911 R - purysta z krwi i kości! Relacja z Autosport International 2016 Subaru Levorg 1.6 GT-S Sport - test [wideo] Citroën C4 Cactus Rip Curl Edition - nadciąga fala wyróżnienia 2016 Subaru Outback 2.0D 150 KM Lineartronic – wideo test Audi RS3 - wygrać bitwę kompaktów Nissan Qashqai 1.6 dCi 4×4 Tekna – test [wideo] Mitsubishi Outlander 2.0 4WD CVT Intense Plus – test [wideo] 2016 Bremen Classic Motorshow - Relacja Ford B-Max - rodzina 500+ Zakup samochodu – jakie mamy uprawnienia Volvo XC60 D3 FWD - tylko poprawne Luigi, czemu chcesz się bić z Hitlerjugend? Test Alfa Romeo Giulietta Distinctive 1.4 TB Od rajdówek po prototypy - Essen Motor Show 2015 1994 Mercedes-Benz E250TD 20V - panzerkampfwagen Jubileusz Mercedesa Sprintera Co to jest kalibracja alkomatu i ile kosztuje? Wywiad ze specjalistą z serwisu alkomatów Rusty Slamington na Essen Motor Show Rozważny i romantyczny... czyli o tym jak kupić najtaniej nowy samochód Toyota Auris 1.2T 116 KM Comfort – test [wideo]

Popularne w tym tygodniu:

Subaru BRZ 2.0i Sport+ 6AT (2017) – test [wideo] Jeep Wrangler w szczegółach MINI Cooper 5d 1.5 136 KM Seven Edition – test [wideo]