Jeep Wrangler w szczegółach

Jeden z ostatnich przedstawicieli prawdziwych terenówek. Często oferowany w limitowanych wersjach. Model który wybierany jest częściej z benzynowym silnikiem V6, niż Diesla. Panie i panowie, przed wami Jeep Wrangler.

W tym roku Wrangler miał dwie akcje przywoławcze do serwisu i obie dotyczyły poduszek powietrznych. Czy ludzie zwracają uwagę na takie rzeczy?
Grzegorz Pagacz (Kierownik Sprzedaży Jeep i Alfa Romeo w firmie Sobiesław Zasada Automotive Kraków):
Nie. Takie akcje organizowane są po to, aby sprawdzić, czy w danym samochodzie wszystko jest tak, jak należy i przy okazji zaktualizować odpowiednie oprogramowanie. Nie zdarzyła mi się sytuacja, żeby klienci narzekali z tego powodu, a wprost przeciwnie — doceniają, że o nich dbamy. Poza tym akcje przywoławcze w miarę możliwości staramy się realizować jeszcze przed wydaniem samochodu. Jeżeli mamy auto na placu i wiemy, że jest ono objęte taką akcją, to przeprowadzamy ją od razu, aby klienta nie ściągać później kolejny raz do salonu. Aktualizacje przeprowadzamy też przy okazji przeglądów przedsprzedażnych i okresowych.

Wrangler jest produkowany w USA, a więc jego cena jest ustalana w dolarach, które są u nas przeliczane na złotówki. Czy jeżeli podczas zamawiania samochodu umawiamy się na konkretną kwotę, to czy jest ona obowiązująca przy odbiorze, bez względu na czas oczekiwania na auto?
Tak, klient ma gwarantowaną taką cenę, jaka została ustalona podczas zamawiania samochodu.

Obecnie oferowany w dwóch wersjach nadwoziowych: jako klasyczny Wrangler i Wrangler Unlimited. Czym one się różnią?
Unlimited to oznaczenie Wranglera w wersji pięciodrzwiowej, która została stworzona dla osób, które oprócz jazdy w terenie cenią sobie podróże w rodzinnym gronie. Od zwykłego Wranglera samochód różni się głównie tym, że jest po prostu dłuższy o około 50 cm. Te dodatkowe centymetry zostały w całości poświęcone na zwiększenie rozstawu osi, co w dużej mierze przekłada się na komfort podróżowania. Poza tym Unlimited jest samochodem pięcioosobowym, a nie czteroosobowym, jak wersja krótka. Wspomniana przewaga w długości decyduje także o przestrzeni bagażowej, której, w przeciwieństwie do wersji trzydrzwiowej, jest pod dostatkiem nawet dla pięcioosobowej rodziny.

Skupmy się teraz na odmianie Unlimited. Aktualnie jest ona dostępna w trzech wersjach wyposażeniowych: Sport, Sahara i Rubicon. I tu ciekawostka: w wersji Sport samochód nie posiada bocznych poduszek powietrznych, co w dzisiejszych czasach jest już rzadko spotykane. Czym to jest spowodowane?
Standardowo pojazd jest konfigurowany w taki sposób, aby był jak najprostszy, aby było w nim jak najmniej rzeczy, które mogą zawieść albo też wręcz przeszkadzać w ekstremalnych modyfikacjach auta, które w przypadku Wranglera występują bardzo często. Klienci mogą przecież ściągnąć drzwi, dach czy przednią szybę. Natomiast boczne poduszki, montowane w fotelach, występują jako wyposażenie dodatkowe w cenie 2200 zł, a także jako opcja pakietowa. Zamawiając samochód do produkcji staramy się, aby był on w taki pakiet już wyposażony. Są jednak i tacy klienci, którzy już na starcie wiedzą, że będą modyfikować auto, np. poprzez zmianę foteli. W takiej sytuacji, możemy na życzenie zamówić samochód bez opcjonalnego pakietu. Poza tym chciałbym zauważyć, że w standardzie mamy miękki dach, jednak ze względu na nasze położenie geograficzne i związaną z nim pogodę 99% przyjeżdżających do nas Wranglerów ma opcjonalny twardy dach, który sami już zamawiamy.

A jeżeli dołożymy boczne poduszki, to czy nadal będziemy mogli ściągnąć drzwi?
Oczywiście.

Przejdźmy teraz do szczegółów technicznych. Mianowicie chciałbym, żebyśmy wyjaśnili co to jest most DANA?
Most DANA występuje w każdej z wersji wyposażenia Wranglera. W przypadku Sporta i Sahary z przodu mamy most DANA 30, natomiast z tyłu DANA 44, z kolei w przypadku Rubicona zarówno z przodu, jak i z tyłu montowany jest most DANA 44. Podzespoły te różnią się od siebie wytrzymałością. Te o oznaczeniu 44 są po prostu mocniejsze i lepiej przystosowane do ekstremalnej jazdy w terenie.

We Wranglerze mamy oczywiście napęd 4×4. W jaki sposób jest on realizowany?
Standardowo moc jest przenoszona na tylną oś, natomiast w razie potrzeby można dołączyć także napęd przednich kół (w opcji z reduktorem lub bez). Odbywa się to ręcznie, a służy do tego odpowiednia dźwignia. Takie rozwiązanie jest typowe dla najbardziej rasowych samochodów terenowych. To najprostszy rodzaj napędu 4×4, ale jednocześnie najbardziej efektywny i skuteczny w ciężkim terenie. Korzystanie z napędu na cztery koła bez opcji włączonego reduktora wskazane jest na luźnej nawierzchni (śnieg, błoto, szuter, piasek, trawa lub nawet mokry asfalt, czyli tam gdzie występuje poślizg). Dołączenie przedniego napędu jest możliwe bez konieczności zatrzymywania się, jadąc z prędkością nawet do 90 km/h. Napęd 4×4 z reduktorem wskazany jest do poruszania się w trudnym terenie. Aby go włączyć konieczne jest zatrzymanie pojazdu lub poruszanie się z prędkością do 5 km/h. Po włączeniu reduktora mamy blokadę mechanizmu różnicowego międzyosiowego.

A co, jeśli po wyjeździe z terenu na asfalt zapomnimy o jego wyłączeniu?
Zawsze należy o tym pamiętać, natomiast, w przypadku włączonego reduktora, jeżeli tego nie zrobimy, to i tak nie rozpędzimy się powyżej pewnej prędkości. Stanowi to dla napędu 4×4 swego rodzaju ochronę przed uszkodzeniem.

Co poza napędem ułatwia jazdę w terenie?
Na pewno reduktor, będący standardowym wyposażeniem każdego Wranglera. W wersji Rubicon mamy również blokady mechanizmów różnicowych przedniej i tylnej osi, a także elektronicznie rozłączany stabilizator przedni. W Sporcie, Saharze oraz wersjach limitowanych, które bazują na Saharze takie elementy nie są dostępne, co nie znaczy, że klient nie może w przyszłości tego zmodyfikować.

W zależności od wersji wyposażenia przełożenie tylnej osi ma wartość od 3,21 do 4,1. Co te różnice oznaczają dla normalnego klienta?
Podczas zwykłego użytkowania nie są one odczuwalne. Większe przełożenie daje nam większe możliwości w terenie. Dlatego też większe przełożenia dedykowane są dla wersji Rubicon, z tym że do niedawna miały one identyczną wartość zarówno dla benzyniaka, jak i diesla. Teraz producent to rozgraniczył i w związku z tym wersja benzynowa ma przełożenie 4,1, natomiast wysokoprężna 3,73. Wynika to z tego, że diesel ma większy moment obrotowy i aby to skompensować benzyniak otrzymał większe przełożenie tylnego mostu. Dzięki temu obydwie wersje silnikowe równie dobrze radzą sobie w terenie.

Czy taki sam cel miało zastosowanie reduktora o różnym przełożeniu w zależności od wersji wyposażenia?
Dokładnie tak. Sport, Sahara i wersje limitowane mają skrzynie rozdzielcze Command-Trac z reduktorem o przełożeniu 2,72:1, natomiast najbardziej terenowego Rubicona wyposażono w skrzynię Rock-Trac z reduktorem o przełożeniu 4,0:1.

Jak już wspomnieliśmy, Wrangler może być napędzany silnikiem benzynowym lub wysokoprężnym. Który z nich cieszy się większą popularnością wśród klientów?
Zdecydowanie benzyniak. Stosowana tutaj jednostka 3,6 V6 o mocy 284 KM zbiera bardzo dobre opinie i pozwala naprawdę przyjemnie jeździć. Wrangler z takim silnikiem rozpędza się od 0 do 100 km/h w 8,1 sekundy, co jak na tego typu samochód jest naprawdę bardzo dobrym wynikiem.

Pytanie tylko, czy taki parametr jest tutaj w ogóle istotny. Wrangler to przecież auto stricte terenowe. Dynamiczna jazda po asfalcie nie jest jego żywiołem, bo nie do tego został stworzony.
Rozważając zakup tego modelu Jeepa musimy sobie przede wszystkim zadać pytanie, gdzie będziemy go głównie użytkować. Niejednokrotnie Wrangler jest drugim albo nawet trzecim samochodem w rodzinie. Niemniej jednak znamy osoby, które zdecydowały się na odmianę Unlimited i traktują ją jako typowe auto rodzinne. Oczywiście, komfort jazdy jest tutaj niższy niż w SUV-ie, ale klienci często przymykają na to oko.

Nie jest tajemnicą, że Jeep należy do koncernu Fiat Chrysler Automobiles. Czy dostępny we Wranglerze system multimedialny Uconnect jest dokładnie taki sam, jak ten stosowany we Fiatach?
Uconnect montowany był w samochodach Chrysler, Jeep i Dodge już od 2007 roku, a więc jeszcze przed połączeniem się z Fiatem. W przypadku Wranglera system ten jest inny od tego, który można spotkać we Fiatach.

Przejdźmy teraz do wersji limitowanych Wranglera. Jak już pan wcześniej wspomniał każda z nich bazuje na wersji Sahara. Jedną z nich była zeszłoroczna wersja stworzona z okazji 75-lecia marki Jeep. Czy jest ona ciągle dostępna?
Nie, oficjalnie nie można już jej zamówić. Natomiast obecnie mamy w ofercie bardzo podobną limitowaną wersję o nazwie Night Eagle.

Czym wyróżniają się edycje specjalne Wranglera?
Są one przede wszystkim bardziej spersonalizowane. Przykładowo: Night Eagle ma m.in. charakterystyczne dla siebie oznaczenia i emblematy, częściowe oklejenie przedniej maski, grafitowe felgi czy świetne fotele obszyte skórą połączoną z materiałowymi wstawkami. W standardzie mamy tutaj również stalowy próg ochronny, który w przypadku cennikowych wersji należy do wyposażenia standardowego tylko i wyłącznie Rubicona, natomiast w Sporcie i Saharze w ogóle nie występuje. Klienci, którzy wybierają u nas wersje limitowane najczęściej cenią sobie to, że się one nie powtarzają. Mogą być do siebie podobne, ale na pewno nie takie same, zarówno pod względem nazewnictwa, jak i wyróżniających je elementów.

W jakiej liczbie egzemplarzy powstają poszczególne wersje limitowane i od czego zależy ich rozdział na poszczególne rynki?
O tym decyduje producent. Przykładowo Wranglera w wersji Night Eagle przeznaczono na rynek polski w ilości jedynie 20 sztuk, w tym tylko 6 sztuk w wersji trzydrzwiowej — 3 benzynowe i 3 wysokoprężne.

Jaka jest różnica w cenie między Saharą, a bazującą na niej wersją limitowaną?
Te kwoty są różne w zależności od tego, jak bardzo wersja limitowana jest doposażona w stosunku do Sahary. Jednak nawet jeżeli wszystkie elementy dodatkowe byłyby dostępne opcjonalnie do Sahary i chcielibyśmy je pojedynczo dokupić, to na pewno łącznie zapłacilibyśmy więcej niż za wersję limitowaną. Tyle tylko, że tak naprawdę jest to niewykonalne, ponieważ niektóre elementy wersji limitowanych są unikalne i nie ma ich nawet w katalogu oryginalnych akcesoriów Jeepa. Jeśli chodzi o konkretną różnicę w cenie, to w przypadku wersji Night Eagle i Sahara było to około 23000 zł.

Czy klienci czekają na pojawienie się wersji limitowanych, czy jednak częściej decydują się nieporównywalnie łatwiej dostępne wersje cennikowe?
Z tą dostępnością bywa różnie. Wrangler cieszy się ostatnio dużym zainteresowaniem, zarówno w Polsce, jak i w innych krajach europejskich. Z tego powodu niedawno mieliśmy nawet chwilowy brak alokacji na nasz kraj. Jeśli ktoś decydował się na benzynową wersję Rubicon, to musiał liczyć się z oczekiwaniem nawet 8–9 miesięcy. Na dzień dzisiejszy od ręki mamy dostępne wersje Sport, Night Eagle oraz Rubicony z silnikiem Diesla, natomiast na benzyniaki trzeba poczekać kilka miesięcy, ponieważ są zamówione i oczekujemy na produkcję lub fizyczną dostawę na plac.

Zgodnie z zapowiedziami, w przyszłym roku ma się pojawić następca Wranglera. Plotki głoszą, że będzie to już bardziej SUV, niż terenówka. Czy to prawda?
Prawdą jest, że w 2018 roku ma się pojawić nowy Wrangler. Jednak póki co nie mamy na ten temat żadnych bardziej szczegółowych informacji. Aby powiedzieć coś więcej musimy poczekać, aż takowe się pojawią.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Blogi:

Subaru BRZ 2.0i Sport+ 6AT (2017) – test [wideo] Samochód za „parę stów” miesięcznie Lexus IS 300h F Sport – test [wideo] Audi A7 Sportback 3.0 TDI competition 326 KM – test [wideo] Renault Espace Energy dCi 160 EDC Initiale Paris – test [wideo] Lexus za ponad 5 mln zł Cud ewolucji Święto amerykańskiej motoryzacji w Miliczu 2017! Ford Fiesta ST200 – test Prawo: Stłuczka pożyczonym autem Mercedes-Benz E 220d Coupe – test [wideo] Volkswagen Golf Variant (FL) 2.0 TDI 150 KM Highline – test [wideo] Mercedes-Benz Citan Tourer 112 AT – test [wideo] Audi A3 Sportback 1.4 TFSI e-tron – test [wideo] Peugeot 308 1.2 PureTech 130KM EAT6 Allure – test [wideo] Lexus LS 600h L – test [wideo] Technika: System Start-Stop Renault Scenic Energy TCe 130 BOSE – test [wideo] Škoda Superb 1.4 TSI ACT 150 KM DSG – test [wideo] Mitsubishi Outlander w szczegółach Ford Mustang GT – test [wideo] Mercedes-Benz A 220 4MATIC – test [wideo] Audi Q5 Sport 2.0 TFSI 252 KM quattro S tronic – test [wideo] Prawo: Odpowiedzialność stacji za paliwa

Popularne w tym tygodniu:

Renault Clio R.S. 220 Trophy – test [wideo]